Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
Długi weekend 11.11.2011 rozpoczynamy od zdobycia Jałowca 1111 m. n.p.m by o godz. 11:11 wypić szampana. |
Okazało się, że na podobny pomysł wpadło znacznie więcej osób, w tym spora grupka Harnasi oraz potencjalnych kursantów pod wodzą Grzegorza. |
Oczekując na 11:11 śpiewamy, rozmawiamy, fotografujemy. |
Nasza grupa z barwami narodowymi ... |
... oraz kołowymi. |
Kasia. |
11:11 wybiła. |
|
Toastom nie ma końca. |
A po zejściu z Jałowca udajemy się w kierunku Piwnicznej z przystankiem na przeł. Gruszowiec w barze "Pod cyckiem". |
Przed Limanową zatrzymujemy się, aby spojrzeć na Tatry. |
|
Naszą bazą jest Chatka na Magurach pod Eliaszówką. |
Chatka i jej otoczenie o poranku. |
W sobotę wyruszamy na wycieczkę - najpierw podchodzimy na Eliaszówkę. |
Dziewczyny nic tylko by pozowały :) |
Na Obidzy postanawiamy coś przekąsić oraz spróbować grzanego piwa z miodem. |
Z Obidzy idziemy w stronę Słowacji. "Buki jak ogień płoną" ... |
... modrzewiom żółknie włos. |
Paskuda i Kasia łapią chmury. |
Tu można by zorganizować bacowanie masowe;) |
Paskuda |
Ta bacówka nadaje się już chyba tylko jako tło do zdjęć. |
|
Idziemy rozległymi halami w kierunku Litmanowej. |
Panorama z polan nad Litmanową. |
Ostre Skałki nad Litmanową. |
|
Droga krzyżowa w Litmanowej. |
Miejsce pielgrzymkowe nad Litmanową. |
O zmroku wracamy na Eliaszówkę. |
Nowy zabrał pracę w góry. |
Paskuda grzeje się wraz z kotłem pieczonek. |
... które spożywamy wraz z grupką Asi, która dotarła do chatki z Wierchomli. |
Dobre były, ale się kończą. |
Jola jak zwykle spożywa wersję indywidualną bezcebulową. |
Ola z gitarą, a w tle Jędrek - gospodarz chatki. |
A w niedzielę schodzimy do Kosarzysk. |
W drodze powrotnej postanawiamy z Jolą wyskoczyć z Gruszowca na Ćwilin. |
Babia, Polica i Luboń nad morzem mgieł. |
Panorama z Ćwilina. |
A tu tylko Tatry (i Gorce). |
Ostatni widok na Luboń z Gruszowca i czas wracać do domu. |
▲ Do góry ▲ | |||||
Strona główna |